Jedna droga, od zerówki do analizy
Theorem Road to drabina klas w grze. Zaczyna się od jednocyfrowych sum, z którymi poradzi sobie pięciolatek, i wspina się klasa po klasie aż po rodzaj pochodnych i całek, które spotykasz w ostatniej klasie liceum — a potem idzie dalej, w nieprzyzwoicie trudny tor „olimpijski” dla tych, którzy chcą cierpieć dla zabawy. Chodzi o to, że to jedna ciągła ścieżka. Ta sama gra, która uczy dziecko dodawać, wciąż się przydaje, gdy to dziecko powtarza do matury.
Osiem rodzin matematyki
Pod maską każde działanie należy do jednej z ośmiu rodzin: arytmetyka, wyczucie liczb, systemy liczbowe, teoria liczb, algebra, dane i przypadek, geometria oraz analiza. Ten rozrzut sprawia, że program się nie kończy. Dodawanie, ułamki i tabliczka mnożenia mieszkają we wczesnych rodzinach; procenty, liczby pierwsze i prawdopodobieństwo siedzą pośrodku; logarytmy, trygonometria, wektory i analiza czekają na samym końcu. W sumie 47 odrębnych działań.
Trudność, która wspina się razem z tobą
Każdy temat ma poziomy, a każdy poziom ma ocenę trudności, która decyduje, ile dostajesz czasu i jak paskudne są liczby. Zalicz poziom, a następny podbija stawkę — większe liczby, ciaśniejszy zegar, podchwytliwsze przypadki. Ponieważ się dopasowuje, zawsze walczysz tuż powyżej komfortu: dość trudno, żebyś się skupił, ale nie tak trudno, żebyś się odbił. To ten słodki punkt, w którym praktyka naprawdę procentuje.
Jak przejść tę drogę
Nie musisz maszerować po kolei. Skocz do tego, czego potrzebujesz — dryluj ułamki dziesiętne przed sprawdzianem, odśwież logarytmy albo po prostu zacznij od dołu i się wspinaj. Każde działanie ma własny tryb ćwiczeń, więc możesz trenować jedną rzecz albo wędrować po całym programie. Jeśli chcesz mapy, strony tematów rozbierają każde działanie z osobna — wybierz jedno i ruszaj w drogę.
